Zupka chińska – ciężki dla żołądka substytut rosołu

14

Tradycyjna polska kuchnia ma w swoim repertuarze kilka potraw, bez których prawdziwy Polak nie potrafi się obyć. Specjalnością naszej kuchni są zupy, a najlepsze z nich to oczywiście rosół i żurek. Tradycyjne polskie zupy są niezastąpionym wprost posiłkiem i każdy przynajmniej raz w tygodniu powinien talerz rosołu czy żurku zjeść. W naszej kuchni to jest po prostu to co najlepsze. Jeśli jednak nie umiemy sobie dobrego rosołu ugotować albo po prostu nie mamy na to czasu, to szukamy zamiennika. Właśnie takie zamienniki można dzisiaj kupić gotowe, tylko i wyłącznie do zalania wrzątkiem. W opakowaniu znajdziemy również makaron, który pod wpływem wody rozmiękcza się i sprawia wrażenie normalnego makaronu. Posiłki z torebki nazywają się u Nas popularnie zupką chińską i trzeba przyznać, że niektóre w smaku mają nawet trochę wspólnego ze wspomnianym powyżej rosołem. Jest to jednak nic innego jak bardzo ciężki dla żołądka produkt spożywczy. Zupki chińskie się u Nas bardzo mocno przyjęły, ponieważ ich przygotowanie jest bardzo szybkie a smak całkiem przyjemny dla podniebienia. Odpowiednio doprawiona zupka chińska jest naprawdę dobra, ale naprawdę ciężkostrawna.
Zupka nigdy nikomu nie zastąpi prawdziwego rosołu. Jest to niemożliwe, nawet jeśli będzie na opakowaniu narysowany najpiękniejszy kurczak. Coś jednak w tych zupkach jest, że je tak polubiliśmy. Tylko, czy ktoś się zastanawiał, ile może być w takim jedzeniu chemii? Na pewno do zdrowej żywności zupce chińskiej brakuje co najmniej miliona lat świetlnych. Ale nie przeszkadza to zapracowanym i zagonionym Polakom w zajadaniu się tego typu produktami. Zupki chińskie świetnie nadają się na wyjazdy za granice czy na wyjazdy pod namiot. Szybkie jedzenie z torebki jest bardzo praktyczne. Nie można też powiedzieć o tego typu posiłku niczego złego. No może tylko to, że prawdziwy rosół dla zdrowia jest bardzo dobry, natomiast zupa z torebki już niekoniecznie. Strawienie zupki chińskiej zjedzonej wraz ze sztucznym makaronem to dla Naszego żołądka prawdziwa droga przez mękę. Ważniejsze jednak od tego są nasze kulinarne doznania. Dla kogoś, kto pracuje za granicą i nawet nie ma warunków, żeby sobie gotować to na pewno idealne rozwiązanie. Niestety, ale dla zdrowia to praktycznie najgorszy wybór. Regularne odżywianie się chińszczyzną trudno nazwać w ogóle odżywianiem się. Natomiast, jedzenie takich zupek sporadycznie może być ciekawym doznaniem kulinarnym.

Dodaj komentarz