Nawyki zdrowego żywienia u dzieci

child-1566470_1280

Jeśli wydaje Ci się, że należy dziecko zmusić do zdrowego żywienia, to grubo się mylisz. Niby jak to uczynić? Zabronić mu? Gotować zdrowe zupy i nie dawać mu nic innego do jedzenia? A jak pozbawić go dostępu do sklepów i jak nakłonić go, by nie przekraczał progu fast-foodów? Nie jest to wykonalne, łatwo więc się domyślić, ze nauczenie dzieci zdrowego żywienia nie jest łatwe. Problem jest już jednak na tyle duży, że rozpoczęto działania odgórne. Rząd chcąc minimalizować problem otyłości wśród dzieci wydał dosyć restrykcyjne przepisy dotyczące tego, jakie produkty można sprzedawać w sklepikach szkolnych. Czy to pomoże? Na pewno przyczyni się do propagowania zdrowej żywności i uświadomienia młodym ludziom, co jest, a co nie jest zdrowe, ale zdecydowanie nie tędy droga. Prawdziwe problemy dotyczące żywienia młodych ludzi można wyeliminować tylko w jeden sposób. Należy nie zmuszać dzieci do czegokolwiek, czy im czegokolwiek zabraniać. Może to i pomoże, ale najważniejszym jest dawanie dobrego przykładu. Jeśli sami nie jemy śniadań, a jedynie „połykamy” jakiegoś słodkiego batonika w biegu, to nic dziwnego że nasze dzieci będą robić podobnie. Jeśli zamiast obiadu jemy szybkiego hot-doga, a w domu jemy obfitą kolację tuż przed pójściem spać, to dajemy dziecku przyzwolenie, że takie zachowanie jest w porządku. Jednak wcale tak nie jest. Nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jeśli zależy nam na naszych dzieciach, powinniśmy zacząć od siebie i pokazać im, jak się odżywiać. Powinniśmy przygotowywać zdrowe posiłki, dbać by zjadły śniadanie i miały w szkole zdrowe drugie śniadania. Codziennie powinniśmy uczyć ich dobrych nawyków, które zapewne zostaną w nich na całe życie. To się jednak nie uda jeśli sami w tę prawdę nie uwierzymy i jeśli będziemy systematycznie jeść posiłki z mikrofalówki. Jeśli zaś sami lubimy słodycze i zajadamy się nimi przed telewizorem, to nie mamy co liczyć na to, że nasze dzieci zrezygnują z chipsów na rzecz owoców i warzyw. Śmieciowe jedzenie niestety uzależnia, nie możemy więc liczyć, że można po nie sięgać bez konsekwencji. Poza tym nawyki pielęgnować powinniśmy już w wieku płodowym dziecka. Brzmi niewiarygodnie? No cóż… Nawyki matki przechodzą na dziecko. Jeśli w ciąży spożywa się jedzenie z pustymi kaloriami, musimy liczyć się z ryzykiem, że nasze dziecko w przyszłości chętnie po nie sięgnie i szybciej się uzależni. Jeśli chcemy więc dbać o własne dziecko, powinniśmy dbać o siebie i to na 100%. Pierwszym krokiem będzie tu wyrzucenie z domu „śmieciowego jedzenia”.

Dodaj komentarz